pl.NETWORK

Kaktus, mydło i powidło

8 komentarzy

trampmad
51
10 dni temuSteemit15 min czytania

Opuncja figowa
Generalnie określenie „farmacja” powoduje we mnie pewien odruch którego nie będę tu opisywał. Zdaję sobie sprawę, że jest to w moim przypadku pewnego rodzaju zboczenie ponieważ, bez produktów farmaceutycznych ciężko byłoby nam przetrwać. Naczytałem się różnych teorii spiskowych, których efektem jest trudność oceny gdzie leży granica pomiędzy rozsądkiem i zaufaniem. Zaufaniem z jednej strony do samej farmacji i anonimowymi, prowokacyjnymi materiałami made in youtube z drugiej. Wiem napewno, iż należy być ostrożnym z przybieraniem skrajnych postaw. Ale odruch pozostał.

Przed kilku laty zastanawiałem się, na ile cena leku odzwierciedla jego koszt produkcji, dystrybucja, reklama, administracji itp. Z mojego amatorskiego szpiegowania wynikło, że jak zwykle (jakże by inaczej) kryterium którym kierują się producenci farmaceutyków to odległość dzieląca pacjenta od jego grobu. Nie jestem przekonany, że koszt produkcji leku wspomagającego leczenie nowotworu musi być droższy od mazidła na liszaje.
Mam świadomość, że z mojej strony słowa te świadczą o drzemiącej we mnie irytacji, ale usprawiedliwia mnie fakt, że nie jest ona bez przyczyny. Mam więc okazję popuścić trochę wentyl i ze złośliwą satysfakcją przyłożyć liścia komu uznam za stosowne.

Który z komponentów antyrakowych tak podbija jego wartość? Przecież chemia syntetyczna nie może być droga – to nie alchemia. Nie wykluczone, że moje podejście jest nieco histeryczne ale bądźmy ludźmi – histerycy też ludzie. Dopóki ktoś mnie nie przekona że jest inaczej, będę myślał tak jak myślę w tej chwili.

Grzebanie w sieci doprowadziło mnie na trop informacji, że niektóre leki, a także ich komponenty mają pochodzenie roślinne. Zaczęłem uważniej czytać ulotki informacyjne zawarte w opakowaniach. Okazuje się, że przypisany Lisinoprin na nadciśnienie nie jest lekiem lecz substancją stabilizującą ciśnienie tętnicze (ma charakter osłonowy). Więc nie rozumiem dlaczego nazywany jest lekiem, skoro pacjentowi jest przypisany dozgonnie, a nie do czasu wyleczenia. Swego czasu pani doktor stwierdziła, że swojego nadciśnienia nie wyleczę i muszę cyklicznie, do końca życia składać w aptece podatek od głupoty (POG). Może nie tyle głupoty co ignorancji, polegającej na całkowitym zaufaniu do pierwszego i jedynego źródła informacji na jakie się nadziałem. Pani doktor wydała na mnie wyrok skazujący, a ja jako średniolatek przeżyłem ogromny stres ponieważ, uświadomiłem sobie, że teraz to już z górki, więcej za mną niż przede mną, a przypisany mi lek był symbolem mojej niedołężności. Dziś już znane mi są przyczyny i proces powstawania tych dolegliwości a także sposób na bezinwazyjne, bezpieczne leczenie. Również poprzez stosowanie rozsądnej diety.
Po wielu latach latach wyłuskuję informacje, że mnie nieświadomie wprowadziła w błąd (taki był stan jej wiedzy) lub rygorystycznie trzymała się linii Nieomylnej Izby Lekarskiej (NIL**).

Pozwalam sobie przekopiować fragmenty załączonych do leków opisów, a konkretnie list ewentualnych skutków ubocznych dwóch popularnych leków. Pierwszy to Lisinopril obniżajacy ciśnienie tętnicze krwi.
Lisynopril - Cały opis

Jak każdy lek, również Lisiprol, może powodować działania niepożądane, chociaż nie wystąpią one u wszystkich chorych stosujących ten preparat. Pamiętaj, że oczekiwane korzyści ze stosowania leku są z reguły większe, niż szkody wynikające z pojawienia się działań niepożądanych.
Do często występujących działań niepożądanych należą: bóle i zawroty głowy, objawy wywołane ortostatycznym obniżeniem ciśnienia tętniczego (np. zawroty głowy, omdlenia, zaburzenia równowagi), suchy uporczywy kaszel, biegunka, nudności, wymioty, zaburzenia czynności nerek. Niezbyt często możliwe: zmiany nastroju, parestezje (uczucie mrowienia i drętwienia, zaburzenia czuciowe), zaburzenia snu, zaburzenia smaku, zwiększenie częstotliwości rytmu serca (tachykardia), kołatanie serca, zaburzenia rytmu serca, zawał serca lub udar niedokrwienny mózgu (wtórny do nadmiernego niedociśnienia), przejściowe napady niedokrwienne mózgu, objawy zespołu Raynauda, zapalenie błony śluzowej nosa, nudności, niestrawność, ból brzucha, wysypka, świąd, zmęczenie, osłabienie, zaburzenia funkcji seksualnych (impotencja), zwiększenie stężenia kreatyniny i mocznika we krwi, zwiększenie stężenia potasu we krwi (hiperkaliemia), zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych. Rzadko możliwe: niedokrwistość, stany splątania, suchość błony śluzowej jamy ustnej, obrzęk naczynioruchowy (obrzęk twarzy, ust, języka, gardła, krtani w sporadycznych przypadkach mogący powodować zwężenie dróg oddechowych, utrudniać oddychanie i zagrażać życiu), pokrzywka, łysienie, łuszczyca, zaburzenia czynności nerek (ostra niewydolność nerek, mocznica), ginekomastia, zwiększenie stężenia bilirubiny we krwi, zmniejszenie stężenia sodu we krwi (hiponatremia). Bardzo rzadko: zaburzenia hematologiczne (zmniejszenie liczby krwinek białych [leukopenia], zmniejszenie liczby granulocytów obojętnochłonnych [neutropenia], agranulocytoza, małopłytkowość, zaburzenia czynności szpiku kostnego, niedokrwistość hemolityczna, powiększenie węzłów chłonnych), choroby autoimmunologiczne, zmniejszenie stężenia glukozy we krwi (hipoglikemia), skurcz oskrzeli, zapalenie zatok, eozynofilowe zapalenie płuc, alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych, żółtaczka cholestatyczna, uszkodzenie komórek wątroby (hepatocytów), zapalenie wątroby, zapalenie trzustki, obrzęk naczynioruchowy jelit, skąpomocz lub bezmocz, obfite pocenie się, ciężkie reakcje skórne (martwica toksyczna rozpływna naskórka, zespół Stevensa i Johnsona, rumień wielopostaciowy, pęcherzyca, chłoniak rzekomy skóry), zespół obejmujący jeden lub więcej z następujących objawów: gorączka, zapalenie naczyń, bóle mięśni i stawów, zapalenie stawów, zwiększona wartość OB, zwiększenie liczby krwinek białych, eozynofilia, czyli zwiększenie liczby granulocytów kwasochłonnych [eozynofilów], wysypka i inne objawy dermatologiczne. Możliwe także wystąpienie objawów depresji oraz omdlenia.

Poza tym, zaprzyjaźniona lekarka szepnęłą mi do ucha, że może zainicjować proces rakotwórczy.

Podobna historia jeśli chodzi o Simwastatin.
Simvastatin - cały opis

Niektóre choroby i inne okoliczności mogą stanowić przeciwwskazanie do stosowania lub wskazanie do zmiany dawkowania preparatu. W pewnych sytuacjach może okazać się konieczne przeprowadzanie określonych badań kontrolnych.
Simwastatyna, podobnie jak inne leki z grupy statyn, może powodować wystąpienie miopatii, czyli chorób mięśni objawiających się ich bólem, osłabieniem czy nadmierną wrażliwością na dotyk. Objawom tym towarzyszy, wykrywalna w badaniach laboratoryjnych, zwiększona aktywność kinazy kreatynowej (CK). Kinaza ta jest enzymem ważnym dla pracy mięśni, a jej aktywność stanowi wskaźnik biochemiczny uszkodzenia mięśni. Miopatia może prowadzić do wystąpienia rabdomiolizy, zespołu objawów związanych z uszkodzeniem i rozpadem mięśni. Rabdomioliza może stanowić zagrożenie życia. Rabdomiolizie może towarzyszyć ostra niewydolność nerek, w bardzo rzadkich przypadkach prowadząca do śmierci.
Ryzyko wystąpienia miopatii i/lub rabdomiolizy jest zależne od stosowanej dawki leku.
Jeżeli w okresie leczenia zauważysz zwiększoną wrażliwość mięśni na dotyk (tkliwość), ból, skurcze lub osłabienie mięśni powinieneś jak najszybciej skonsultować się z lekarzem. Objawy te mogą być związane z wystąpieniem i rozwojem miopatii i mogą wymagać przerwania stosowania preparatu.
Przed rozpoczęciem leczenia a także w razie podejrzeń wystąpienia miopatii, lekarz zaleci wykonanie oznaczenia aktywności kinazy kreatynowej (CK) we krwi. Badania tego nie należy wykonywać po znacznym wysiłku fizycznym. Jeżeli aktywność CK znacząco (ponad 5 razy) przewyższa górną granicę wartości prawidłowych, pomiar należy powtórzyć po 5–7 dniach, w celu potwierdzenia wyników. W przypadku znacznie podwyższonej aktywności CK nie należy rozpoczynać leczenia simwastatyną. U chorych będących w trakcie leczenia, lekarz zaleci przerwanie stosowania preparatu. Jeżeli objawy sugerujące wystąpienie miopatii ustąpią, a aktywność CK powróci do normy lekarz może zalecić kontynuację leczenia tym lub innym preparatem z grupy statyn z zastosowaniem możliwie najmniejszych dawek i z zachowaniem szczególnej ostrożności.
U niektórych chorych występuje zwiększone ryzyko wystąpienia rabdomiolizy. Szczególną ostrożność należy zachować u chorych:

- w podeszłym wieku (powyżej 65. roku życia)
- płci żeńskiej
- z zaburzoną czynnością nerek
- z niedoczynnością tarczycy
- z dziedzicznymi chorobami mięśni
- u których w przeszłości podanie statyn lub fibratów spowodowało działania niepożądane ze strony mięśni
- nadużywających alkoholu.
Jeżeli wiesz lub podejrzewasz, że należysz, do którejkolwiek z powyższych grup, przed zastosowaniem preparatu poinformuj o tym lekarza przepisującego receptę na ten lek. Lekarz oceni stosunek ryzyka do korzyści związanych z leczeniem i podejmie stosowną decyzję. Może zalecić Ci częstsze badania laboratoryjne i pozostawanie pod ścisłą kontrolą.
Ryzyko wystąpienia miopatii i rabdomiolizy zwiększa się znacząco w przypadku równoległego stosowania cyklosporyny, danazolu i gemfibrozylu, a także leków, które silnie hamują aktywność enzymu CYP3A4 takich jak np. itrakonazol, ketokonazol, inhibitory proteazy HIV, erytromycyna, klarytromycyna, telitromycyna i nefazodon. Dlatego równoległe stosowanie tych leków jest przeciwwskazane.
Ryzyko wystąpienia miopatii i rabdomiolizy zwiększa się także znacząco w przypadku równoległego stosowania: innych fibratów, niacyny (kwasu nikotynowego), amiodaronu, werapamilu, diltiazemu. W powyższych przypadkach należy zachować ostrożność i pozostawać pod ścisłą kontrolą lekarza. Należy unikać równoległego stosowania gemfibrozylu, o ile w ocenie lekarza, korzyść takiego połączenia nie przewyższa zagrożeń. Lekarz w powyższych przypadkach rozważy stosunek ryzyka do korzyści związanych z leczeniem i w razie konieczności równoległego stosowania zaleci odpowiednie dawkowanie preparatu (zwykle nie więcej niż 10 mg na dobę). W okresie leczenia należy unikać spożywania soku grejpfrutowego.
Należy także zachować ostrożność jeżeli równolegle przyjmowany jest fenofibrat, ponieważ zarówno simwastatyna jak i fenofibrat mogą niezależnie powodować miopatię.
Chorzy przyjmujący równolegle kwas fusydowy (antybiotyk), jeżeli konieczne jest takie leczenie skojarzone, powinni pozostawać pod ścisłą kontrolą lekarza, ze względu na zwiększone ryzyko wystąpienia miopatii i rabdomiolizy.
Ze względu na zwiększone ryzyko miopatii należy zachować ostrożność stosując simwastatynę w dawce 80 mg na dobę równolegle z amlodypiną.
Należy zachować ostrożność w jeżeli simwastatyna jest stosowana u osób pochodzenia azjatyckiego (zwłaszcza w dawce 40 mg na dobę lub większej). Ponieważ ryzyko rozwoju miopatii zależy od dawki, osobom pochodzenia azjatyckiego nie zaleca się stosowania simwastatyny w dawce 80 mg równolegle z niacyną (kwasem nikotynowym) lub produktami zawierającymi niacynę.
Jeżeli planujesz zabieg chirurgiczny powinieneś poinformować lekarza o stosowaniu statyny. Stosowanie simwastatyny, po konsultacji z lekarzem, należy czasowo przerwać na kilka dni przed planowanym dużym zabiegiem chirurgicznym lub w przypadku wystąpienia poważnych stanów wymagających leczenia internistycznego lub chirurgicznego.
Stosowanie preparatu może powodować zwiększenie aktywności enzymów wątrobowych (aminotransferaz) oznaczanej w badaniach laboratoryjnych krwi. W celu sprawdzenia czynności wątroby lekarz zaleci wykonanie odpowiednich badań przed rozpoczęciem leczenia, a także okresowe (lekarz określi jak często) ich wykonywanie w trakcie leczenia i dodatkowo, w przypadku zwiększania dawki. W przypadku wystąpienia zwiększonej aktywności aminotransferaz, jeżeli oznaczona wartość 3–krotnie przekroczy górną granicę normy, lekarz może zalecić przerwanie stosowania preparatu. Należy zachować ostrożność w przypadku osób spożywających znaczne ilości alkoholu.
Sporadycznie, stosowanie preparatów z grupy statyn może być związane z wystąpieniem śródmiąższowej choroby płuc, zwłaszcza podczas długotrwałego stosowania. Jeżeli wystąpią objawy mogące świadczyć o rozwoju śródmiąższowego zapalenia płuc (duszność, kaszel bez odkrztuszania, pogorszenie się ogólnego stanu zdrowia, zawroty głowy, zmniejszenie masy ciała i gorączka) należy skonsultować się z lekarzem. Lekarz postawi diagnozę i rozważy konieczność zaprzestania stosowania preparatu.
Leki z tej grupy zwiększają stężenie glukozy we krwi, a u niektórych osób z wysokim ryzykiem wystąpienia cukrzycy w przyszłości, mogą powodować hiperglikemię, nawet przy prawidłowym postępowaniu. Jednak korzyści wynikające ze zmniejszania przez statyny ryzyka naczyniowego przeważają nad tym zagrożeniem. Osoby z wysokim ryzykiem wystąpienia cukrzycy (stężenie glukozy na czczo 5,6 do 6,9 mmol/l, BMI>30 kg/m2, zwiększenie stężenia trójglicerydów, nadciśnienie tętnicze) powinny być poddawane szczególnej kontroli.
Dostępne ograniczone dane dotyczące stosowania preparatu u dzieci i młodzieży 10.–17. roku życia z rodzinną hipercholesterolemią heterozygotyczną wskazują na brak wpływu preparatu na wzrost lub dojrzałość płciową dorastających dziewcząt i chłopców i na długość cyklu menstruacyjnego u dziewcząt. Dane te dotyczą dawek nie większych niż 40 mg i stosowanych nie dłużej niż 48 tygodni. Nie jest znany odległy w czasie wpływ simwastatyny na dojrzewanie fizyczne, intelektualne i płciowe. Nie ma danych dotyczących stosowania simwastatyny u dzieci do 10. roku życia ani u dzieci przed rozpoczęciem okresu dojrzewania.
Informacje dodatkowe o pozostałych składnikach preparatu:
preparat zawiera laktozę; osoby z nietolerancją galaktozy, niedoborem laktazy lub zespołem złego wchłaniania glukozy–galaktozy, nie powinny stosować tego preparatu.

Jeśli nie życzę sobie pokiełbaszenia resztek zdrowia według powyższej karty dań, to powinienem sam zadbać o swoje zdrowie, omijając dalekim łukiem lekarza, który nie zainteresował się przeciwskazaniami odnośnie mojej kondycji fizycznej i enwentualnych powikłań. Zresztą nie jest to zadanie proste ponieważ, przy tej ilości możliwych kombinacji skutków ubocznych z moją fizyczną konstytucją. A w przypadku obu leków to już masakra. Praktycznie odbywa się więc to w ten sposób, że lekarz ordynuje lek, twierdząc przy tym, że “w razie wystąpienia problemów możemy go zmienić”. Wychodzi na to, że leki są ordynowane na zasadzie prób i błędów zamiast analizy przciwskazań. Za dużo roboty.

Z tego co się orientuję, farmacja obok turystyki i handlu bronią są najbardziej dochodowymi sektorami przemysłowymi. Logika podpowiada, że pokój na świecie i zdrowy pacjent uszuplają te zyski. Biorąc pod uwagę, że przeciętny obywatel w średnim wieku ma podwyższony (choć to sprawa wielce dyskusyjna) cholesterol oraz nadciśnienie, to zyski firm farmaceutycznych mają się dobrze. A ponieważ większość dobrze sytuowanej populacji (moim zdaniem) owładnięta jest syndromem ASP*, dobro populacji nie ma tu większego znaczenia, a o losach świata.decydują zyski.

W wyniku swojego dochodzenia odkryłem, że niektóre (często niezbyt tanie) leki to wyciągi z roślin do których możemy mieć dostęp w naszym środowisku. Stosownym tu przykładem może być opuncja figowa (niestety nie rosnąca w Polsce). Idać za kłębkiem stwierdzam, że gnojona i palona na stosie przez NIL** nauka o ziołolecznictwie (w Polsce) może być jakąś alternatywą dla uniezależnienia od drogiej często medycyny chemicznej. Pojawia się przy tym pytanie – czyj właściwie interes reprezentuje powyższa instytucja? Finansjery? Lobby farmaceutycznego? W mojej ocenie, specjalizuje się w schodach dla rozsądnych obywateli, rozglądających się za alternatywnymi do medycyny akademickiej rozwiązaniami.

Nie tylko w Stanach Zjednoczonych istnieją potężne farmy, uprawiąjące opuncję do celów farmaceutycznych. W meksykańskich górach gdzie o lekarza niełatwo, miejscowi Indianie smażą sobie swoje schabowe właśnie z liści tego kaktusa. Przyrządzają sobie też jakieś sałatki z jej miąższu, a może nawet pędzą to i tamto. Wyczytałem również, że przy diecie zawierającej tzw. olej z opuncji, tamtejsi mieszkańcy obywają się bez opieki lekarskiej.
A oto inne, według mnie rewelacyjne właściwości opuncji figowej.

Opuncja figowa wykazuje właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwwirusowe, antyoksydacyjne, neuroprotekcyjne, przeciwcukrzycowe, a nawet laktogenne. W badaniach na myszach wykazano, że ekstrakt z owoców może hamować proliferację komórek raka szyjki macicy, jajnika, pęcherza w warunkach in vitro oraz wywoływać supresję wzrostu guza jajnika. Przeciwnowotworowy wpływ potwierdzono również względem betaniny wyizolowanej z opuncji. Była ona zdolna do wywoływania apoptozy ludzkiej linii komórkowej przewlekłej białaczki szpikowej. Ze względu na swoje dobroczynne działanie, opuncja figowa jest wykorzystywana już od wieków w leczeniu przeróżnych dolegliwości takich jak: astma, duszności, marskość wątroby na skutek nadużywania alkoholu, niestrawność, nieżyt żołądka i jelit, wrzody (podtrzymywanie cytokonstrukcji żołądka, zwiększanie endoprodukcji protekcyjnego śluzu; śluz zawarty w liściach zapobiega penetracji czynnika nekrotycznego (takiego jak etanol) w głąb błony śluzowej, pektyny prawdopodobnie sprzyjają regeneracji śluzówki w obrębie przewodu pokarmowego), w postaci podgrzewanych obkładów: reumatyzm, przewlekłe choroby skórne, rumień, oparzenia, skaleczenia, rany (łagodzenie bólu, przyspieszanie gojenia); obkłady przykładane do piersi mogą pobudzać laktację. Suplement diety 2KC wspomagający procesy fizjologiczne po spożyciu alkoholu zawierający w swoim składzie wyciąg z opuncji figowej Okazuje się, że opuncja figowa może zmniejszać ryzyko i łagodzić objawy tzw. kaca takie jak nudności, ból głowy, jadłowstręt, suchość w ustach, zawroty głowy i inne. Prawdopodobnie dzięki właściwościom antyoksydacyjnym, ogranicza powstawanie stanu zapalnego po spożyciu alkoholu (powodowany jest on zanieczyszczeniami występującymi w napojach alkoholowych oraz produktami metabolizmu alkoholu). W badaniu na królikach, podawanie osobnikom wodnego roztworu ekstraktu z liści opuncji w ilości 2 ml/kg masy ciała przez okres 3 miesięcy spowodowało odnotowanie niższej masy ciała oraz wątroby, niższego poziomu cholesterolu, trójglicerydów oraz glukozy we krwi w porównaniu do grupy kontrolnej otrzymującej placebo. Dość szeroko bada się możliwość wykorzystania opuncji figowej w leczeniu tzw. zespołu X. Podawanie 68 kobietom o cechach zespołu metabolicznego w tym o BMI w przedziale 25–40 kg/m2, suszonych liści opuncji w formie kapsułek w dawce 1,6 g/posiłek, spowodowało u nich znaczący wzrost kardioprotekcyjnej frakcji HDL cholesterolu. Odnotowano również tendencję spadkową poziomu Dżem extra z opuncji figowej trójglicerydów we krwi, cholesterolu LDL, a na koniec badania 39% kobiet z grupy badawczej nie spełniało już kryteriów diagnostycznych zespołu metabolicznego. W innym eksperymencie z udziałem 123 osób cierpiących na nadwagę i otyłość, wyodrębniono grupę badawczą składającą się z osób, których redukcji masy ciała towarzyszyło podawanie błonnika wyizolowanego z opuncji figowej. Przyjmowały go przez 12 tygodni w dawce 3 g/dzień. Taka suplementacja diety zaowocowała większym o 2,4 kg ubytkiem masy ciała w porównaniu do grupy przyjmującej placebo. Korzystnie wypadły także spadki zawartości tłuszczu w organizmie oraz obwodu pasa. W kontekście sprzyjania redukcji masy ciała, dość znaczący wpływ musi mieć zdolność opuncji figowej do wiązania tłuszczu z pożywienia w świetle przewodu pokarmowego. Nie ulega on wówczas wchłonięciu, lecz zostaje wydalony, co zmniejsza ilość spożytej energii.
Źródło

Zadałem sobie pytanie – na ile taki trampmad może stworzyć substytut z przeznaczeniem na własne, rodziny i przyjaciół potrzeby. Nie inwestując w logistykę, reklamę, opakowanie, pośredników, marże i inne koszty. Oczywiście licząc się z gorszą jakością, skutecznością, niesterylnością ew. pewnymi zaburzeniami. Jak już wcześnij wpominałem przy innych okazjach, same dywagacje bez ruchów praktycznych są bezużyteczne. Chciałbym w tym miejscu przedstawić swój eksperyment w tym zakresie.
A więc pierwsze podejście, czyli produkcja paraleku (?) na bazie opuncji figowej.

IMG_0689.JPG
To jest jakaś karłowata odmiana opuncji. Na zbiory owoców się nie zdecydowałem ponieważ, miejsce wygląda mało atrakcyjnie (zanieczyszczony teren).

IMG_0695.JPG
A to jest moja dzika farma.

IMG_0703.JPG
Podstępnie kłujący owoc opuncji figowej. Nie radzę podchodzić bez rękawic.

IMG_0707.JPG
Pierwszą czynnością jest rozbrojenie agrysywnego liścia poprzez zeskrobanie cienkiej, zewnętrznej warstwy z kolcami i niewidocznymi igiełkami. Pozostałe zdjęcia nie wymagają komentarza.

IMG_0709.JPG

IMG_0711.JPG

IMG_0715.JPG

IMG_0721.JPG
Kostki zarówno z zewnętrzną skórką jak i te wykrojone pasują do wyciskarki czosnku. Do końca nie jestem pewien czy nie jest to zbędna czynność.

IMG_0733.JPG
Wyciśnięta kostka. Zbieram ten tłusty moszcz do słoiczka i umieszczam w lodówce. Próba oddzielenia flegmiastej konsystenci przypominającej białko surowego jaja się nie powiodła. Mam już podstawowy produkt w formie suszu na herbatę i maści. Muszę szybko wykombinować jak potraktować ten moszcz. Pasteryzacja?

IMG_0722.JPG
Owoc opuncji jest smaczny, nie przesłodzony jak u figi i nie tak kwaśny jak kiwi. Zawiera w sobie pestki wielkości tych z winogron, więc nie zagraża przepustowości systemu hydrauliki wewnętrznej.

IMG_0727.JPG
A to już wysuszone na suszarce do bielizny płatki liścia opuncji. Na szczęście przy temperaturze ok. 30°C po trzech dniach okupacji, suszarkę mogłem odstąpić praniu w misce. Teraz się dosusza w specjalnie do tego celu uszytych woreczkach.

Zdaję sobie sprawę z niedostępności opuncji w Polsce, ale mamy naszą diasporę rozproszoną po całym świecie, więc może niektórzy użytkowicy Steemit-u z ciepłych rejonów chcieli by skorzystać z tego pomysłu.
Teraz zastanawiam się co dalej, piję herbatkę z liści opuncji i czekam na wyrośnięcie czułków na głowie. No cóż, nauka wymaga poświęceń.

*ASP – Anty Sąsiedzki Paździoch – specyficzna postawa, charakteryzująca się wrogością do otoczenia z wyjątkiem dwóch sytuacji; cwaniackiego zarobku oraz napicia się wódki (najlepiej na krzywy ryj). Paździoch Marian z Wrocławia jest przebiegły, emfatyczny i reprezentuje te cechy społeczeństwa ktore sprawiają, że jest jak jest.
**NIL – Nieomylna Izba Lekarska
Wszystkie zdjęcia Canon EOS 750D wykonane na południu Francji.

Komentarze

SortujNajlepsze