pl.NETWORK

Powstrzymać Mrok - Czy Jeremy Saulnier utrzymał formę?

0 komentarzy

sorhanckrul
53
11 dni temuSteemit3 min czytania

Witam.
"Green Room" jak na standardy kina rozrywkowego było arcydziełem - i naprawdę nie przesadzam z tym twierdzeniem. Poprzednie dzieło amerykańskiego "mistrza" kina offowego siedzi w mojej osobistej topce ulubionych filmów, gdzieś na 10 miejscu, ze względu na wybitne wręcz dopracowanie każdego możliwego aspektu dzieła, przez co miałem takie ciarki, jakich jeszcze chyba nigdy w czasie oglądania filmu nie miałem. Jeremy niewątpliwie podniósł tym filmem poprzeczkę tak wysoko, że naprawdę ciężko byłoby taki poziom utrzymać i takie właśnie zadanie miała jego najnowsza produkcja pt. "Powstrzymać Mrok", na podstawie powieści Williama Giraldi.

Głównym bohaterem filmu jest pisarz i badacz wilków Russell Core (znany z Westworld Jeffrey Wright), który zostaje poproszony przez zatroskaną matkę (Riley Keough) o odnalezienie jej syna, który został prawdopodobnie porwany przez wilki. Niedługo jednak odnajduje jego ciało w piwnicy, a matka dziecka znika. Przy okazji z wojny powraca jego socjopatyczny ojciec (Alexander Skarsgård), który eliminuje wszystko na swojej drodze do odnalezienia żony.

Z początku film zapowiada się na bardzo ciekawy, solidny thriller w stylu solidnego "Wind River" i ja jako widz oglądałem zaciekawiony rozwój wydarzeń, lecz nagle zacząłem dostrzegać masę nielogiczności w postępowaniu bohaterów, które "nie wyjaśniają się do samego końca filmu". Otóż zachowanie małżeństwa, którego dziecko zostało zamordowane na ogół było kompletnie absurdalne. Bo po co matka zabija swoje dziecko, udaje jego zaginięcie i prosi o pomoc w jego odnalezieniu pisarza i dlaczego jej mąż po powrocie z wojny bezsensownie morduje coraz to kolejne nazwiska z obsady? What the fuck?????

Na filmwebie film otrzymał za to kolosalnie duże ilości linczu, które są niestety dosyć uzasadnione. Właśnie wynika to z dosyć nieudolnego skręcenia fabuły w rejony "kina artystycznego", na którego przedstawiciela film wcale się nie zapowiadał. Cały motyw głównej pary bohaterów to metafora watahy wilków, która w trudnych warunkach musi zabić szczenię, by przetrwać, co przedstawione zostało kompletnie nieudolnie, bo film poza jednym dialogiem i "teoretycznie bezsensownym" motywem wilków nam nie daje prawie żadnych wskazówek podanych w jakiejkolwiek formie.

Wina nie stoi tutaj zbytnio po stronie Saulniera, który widać, że dwoił się i troił, żeby wyszło to jak najlepiej - lecz przypuszczam, że albo książkowego oryginału, który średnio nadawał się do ekranizacji, albo Macon Blair jest najzwyczajniej w świecie złym scenarzystą. Książki, na której podstawie powstał ten film nie czytałem, więc tej kwestii nie jestem w stanie rozstrzygnąć.


Pokrótce pochwaliłem pracę włożoną przez reżysera, ale pozwólcie, że powiem o niej nieco szerzej. Każdy element filmu poza tym jednym, wiadomo którym, jest perfekcyjnie dopieszczony. Zarówno montaż, jak i zdjęcia są fantastyczne, a atmosfera mroźnego zadupia zbudowana jest naprawdę znakomicie, tak że aż czułem, jak z ekranu atakuje mnie mroźny, zimowy wiatr, pomimo tego, że w termometr w pokoju pokazywał około 20 stopni na plusie. Jedynie pod względem aktorstwa nikt specjalnie się nie wybija, ale wszyscy grają na przyzwoitym poziomie.

Niestety "Powstrzymać Mrok" to moje rozczarowanie roku. Film, który być może, ze względu na materiał źródłowy był skazany na klęskę, albo być może mógł się naprawdę udać. Ale niestety nie za bardzo to wyszło i myślę, że w jesienny wieczór lepiej poszukać czegoś lepszego do obejrzenia.

Komentarze

SortujNajlepsze