pl.NETWORK

Kryzys macierzyństwa

14 komentarzy

nieidealna.mama
51
14 dni temuSteemit3 min czytania

Bycie matką to piękna sprawa. Jest ktoś w życiu dla kogo matka jest całym światem, kocha ją miłością bezwarunkową. Co by się w życiu nie działo to zawsze będą razem, ale są takie dni kiedy ma się po prostu dosyć macierzyństwa i nie zawsze jest kolorowo.

2018-10-09-20-54-19-620.jpg

O tym się nie mówi

Mało która mama mówi otwarcie, że są momenty w jej życiu, kiedy żałuje. Żałuje, bo straciła wiele, a w sytuacjach ciężkich nie myśli się o pozytywach.
Żałuje, bo jest teraz o wiele ciężej niż przed urodzeniem dziecka.
Żałuje, bo jest tą najważniejszą osobą w życiu małego człowieka i to na niej spoczywa największy obowiązek.

Rzadko która mama “chwali się”, że nie daje rady. Tak zwyczajnie, po ludzku nie potrafi stanąć na wysokości zadania, aby zapewnić swojemu dziecku wszystko co powinna.
Rzadko która z nas “chwali się”, że uważa się za złą matkę. Każda kiedyś zwątpiła czy aby napewno dobrze sprawuje się w tej roli.

Powinno być inaczej

Przyjął się pewien kanon idealnej matki. Macierzyństwo powinno być usłane zawsze różami. Powinno być idealnie, pięknie! Każda matka powinna mieć niekończącą się cierpliwość i być zawsze opanowana. Nigdy nie powinna płakać, bo jak, skoro macierzyństwo jest wspaniałe. Nie powinna się też żalić na własne dziecko, bo przecież to jej dziecko i nie powinna złego słowa na jego temat powiedzieć.

Jedynie w gronie nas - matek dzielimy się tymi złymi stronami macierzyństwa. I dopiero będąc matką tak naprawdę dowiadujemy się na co się zdecydowałyśmy planując dziecko. Nie mówi się prawie nigdy o negatywach publicznie, nie wtajemnicza się w to osób, które dzieci nie mają.

Każda Mama przynajmniej raz miała prawdziwy kryzys. Krzyknęła na dziecko, miała go dosyć, żałowała.
I każda z nas karciła się w myślach, gdy popełniła błąd, pewnie wiele, wiele razy.

Po burzy zawsze wychodzi słońce

Przychodzi moment, kiedy dziecko po prostu się przytuli, a my zapominamy o wszystkim co złe. Nasze zmartwienia odchodzą gdzieś daleko w zapomnienie, a my czujemy w sercu ogromną radość, że je mamy-największe szczęście na świecie.
Zanim tylko się obejrzymy, uświadamiamy sobie, że nasze dziecko już jest samodzielne i nie potrzebuje nas tak jak wcześniej. Nadal jesteśmy w jego życiu najważniejsze, ale potrafi już samo jeść, wiązać sznurówki czy jeździć na rowerze. W takich momentach najczęściej dopada nas ponownie chęć posiadania dziecka, kolejnego. Nasz instynkt macierzyński nie zawodzi a my po raz kolejny spełniamy się w roli matki i po raz kolejny miewamy wzloty, upadki i kryzysy.


Post napisany w ramach Tematy Tygodnia #50 temat trzeci - świadome macierzyństwo.

@lukmarcus, to już 50 edycja! Należą Ci się ogromne gratulacje i podziękowania za to co dla nas robisz. Gratuluję wytrwałości! Życzę Tobie i całej naszej społeczności, aby #Tematygodnia rosły w siłę! 🎂
A i dla naszych sponsorów należą się podziękowania! :) Fajnie, że jesteście i wspieracie.

Komentarze

SortujNajlepsze