pl.NETWORK

W Golden Gai w Tokyo trafiliśmy do piekła... i było świetnie!

0 komentarzy

kocinka
56
10 dni temuSteemit10 min czytania

Życie w dużych miastach Japonii nie kończy się wraz z nastaniem wieczoru. Ludzie wychodząc z pracy zazwyczaj nie idą prosto do domów. Często wybierają się do Izakaya, czyli pubu w japońskim stylu. To wspaniałe miejsce do zrelaksowania się po ciężkim dniu pracy. Alkohol leje się tam strumieniami i serwowane jest pyszne jedzenie. Izakaya to też miejsce gdzie nawiązuje się nowe znajomości i umacnia więzi z już znanymi nam ludźmi. Alkohol zazwyczaj pomaga się rozluźnić, dzięki niemu chętniej rozmawiamy i dzielimy się naszymi przemyśleniami. Po alkoholu rozwiązują się języki, nagle okazuje się, że potrafimy mówić w obcym dla nas języku i dogadujemy się z ludźmi, z którymi normalnie nigdy byśmy się nie dogadali. To miejsce, gdzie można spotkać cały przekrój społeczeństwa, kobiety i mężczyzn, młodych i starych, ludzi wszystkich zawodów.

Golden Gai w Shinjuku...

...i Izakaya w Asakusie

Tyle ile Izakaya, tyle rodzajów tych pubów. Każdy z nich ma swój niepowtarzalny klimat. Występują w każdym rozmiarze, od mikroskopijnych lokali, gdzie wejdzie zaledwie pięciu klientów, po duże puby, gdzie można organizować pracownicze imprezy. Niektóre miejsca specjalizują się w jednym rodzaju posiłku, np. yakitori, w innych zjecie cały przekrój dań. Ponieważ w Izakaya nie chodzi tylko o to by się napić, ale również o to by dobrze zjeść. Izakaya zazwyczaj są zgrupowane w jednym miejscu. Wąskie uliczki oświetlane są czerwonymi latarniami z papieru, gdzie stoi izakaya koło izakaya. Własnie w ten sposób powstawały puby po II wojnie światowej. Najpopularniejszym takim miejscem w Tokyo jest Golden Gai w Shinjuku, ale Izakaya znajdziecie wszędzie w tym mieście. Każda dzielnica ma swoje strefy pubów, gdzie ludzie spotykają się by jeść, pić i miło spędzić czas.

Za dnia większość miejsc jest zamknięta, Golden Gai ożywa w godzinach popołudniowych

Izakaya w starym stylu składa się po prostu z lady, kilku miejsc siedzących i małego zaplecza, gdzie przygotowuje się posiłki. To zazwyczaj rodzinne biznesy prowadzone od pokoleń, których właściciele dobrze znają swoich klientów. Taki układ pubu i ciasnota sprzyjają nawiązywaniu kontaktów. Nawet jeśli przyjdziesz sam, to i tak bardzo prawdopodobne jest, że nawiążesz rozmowę z resztą klientów.


Golden Gai w Shinjuku to specyficzne i bardzo klimatyczne miejsce. Izakaya są stare i małe, ale każda z nich ma swój niepowtarzalny charakter i gościnną atmosferę, które sprawiają, że chce się tam wracać...choć może niekoniecznie, bo to bardzo turystyczne miejsce i często pobierane są dodatkowe opłaty, tzw. 'cover charge', ale nie zawsze...


...znajduje się tu wejście do Narnii...

...a nawet piekła, ale tutaj wrócimy później...

Izakaya oferują wiele rodzai napoi alkoholowych, a ich ceny są bardzo rozsądne. Piwo, wino, whisky, koktajle, cokolwiek pijesz, na pewno znajdziesz Izakaya, która to serwuje. Oczywiście najbardziej popularne są japońskie alkohole. Hoppy to napój gazowany podobny do piwa, pochodzi z wczesnych lat powojennych, kiedy ceny prawdziwego piwa były bardzo wysokie. Hoppy opracowano jako tani substytut wykonany z chmielu i pije się go zmieszanego z shoju, japońską wódką. W Izakaya nie może zabraknąć oczywiście sake, które powstaje w wyniku fermentacji ryżu i istnieje wiele sposobów na jego wypicie. Latem sake pije się na zimno, by złagodzić upały, w zimie ciepłe sake przyjemnie nas rozgrzewa i podaje się je w tradycyjnych naczyniach.


Do alkoholu potrzebne jest oczywiście jedzenie, a wybór jest zawsze ogromny. W jednej Izakaya zjecie różne dania, inne miejsca specjalizują się w konkretnym rodzaju potraw. Izakaya może słynąć np. z Yakitori, czyli grillowanych szaszłyków z mięsa lub warzyw. Są one solone lub smarowane specjalnym sosem, każde miejsce ma swoją unikalną recepturę. W innej Izakaya specjalizują się w odenie. Na ladzie znajdują się duże naczynia z bulionem na bazie sosu sojowego i rybnego wywaru, w którym przez kilka godzin, wolno podgrzewają się różne rodzaje jedzenia. Kawałki rzodkwi i innych warzyw, tofu i kameboko, czyli uformowane w różne kształty ciasta z pasty rybnej. Im dłużej wszystko się gotuje, tym bardziej smaki się mieszają i wszystko staje się aromatyczne. Jeśli macie ochotę na różnego rodzaju owoce morza, to je również zjecie w Izakaya. A może wpadniecie na panierowanego kotleta? Albo na gyozy? Albo...mogę tak wymieniać przez parę godzin. Najważniejsze jest to, że gdziekolwiek nie pójdziecie, wszystko jest świeże i domowej roboty. Przygotowanie tych wszystkich potraw trwa zazwyczaj około 5-6 godzin, by każdego dnia móc otworzyć Izakaya dla gości. Wszystkie dania są małe, tak by można było zamówić ich kilka i dzielić się ze współtowarzyszami.



W Japonii panuje zwyczaj, by zaraz po pracy udać się z szefem, kolegami, a czasami nawet z klientami do Izakaya. Dlatego nie zdziwcie się jeśli cały lokal będzie wypełniony ludźmi w garniturach i garsonkach. To Salarymeni, czyli pracownicy biurowi z wielkich, japońskich i zagranicznych korporacji. Bywa, że takie spotkania są wręcz obowiązkowe i odbywają się codziennie. Nie wypada odmówić szefowi lub starszemu rangą koledze. Długie godziny pracy, potem impreza i duże ilości alkoholu. Dobrze wiecie jak to się czasami kończy, każdy ma swoją wytrzymałość. Bywa, że salaryman nie wraca do domu, tylko zasypia gdzieś w metrze albo od razu idzie się zdrzemnąć na parę godzin do Love Hotelu... a rano znowu do pracy... a potem na imprezę. W Izakaya urządza się również specjalne okazje, takie jak przyjęcia powitalne dla nowych pracowników lub pożegnalne jeśli odchodzą z pracy. Imprezy na początek i koniec roku. Są to okazje, kiedy wszyscy piją razem na równych zasadach, a różnice w randze między pracownikami zacierają się.


Menu w Izakaya to najczęściej kartki z zapisanymi potrawami. Jest ono na bieżąco modyfikowane, gdyż nigdy nie wiadomo jaki produkt w danym dniu spodoba się właścicielom podczas zakupów na targowisku. Menu jest zazwyczaj jedynie w języku japońskim, choć zdarzają się miejsca, gdzie dostaniemy menu w języku angielskim. Wtedy na zewnątrz budynku znajduje się napis "ENGLISH OK" i wtedy wiecie, że uda Wam się dowiedzieć co dane miejsce oferuje w swoim menu.

W tym lokalu nie było wielkiego napisu "ENGLISH OK" i właściciel widząc nas był bardzo niezadowolony. Krzyczał "No English! No English!", ale my byliśmy już po paru łykach sake na schodach Senso-ji i nie daliśmy się tak łatwo przegonić. "My nie zamówimy po japońsku?! MY?! POLACY?! Zenek potrzymaj mi piwo" I zamówiliśmy. Bo Polak potrafi. O!


W Izakaya można zaobserwować różne zwyczaje, które mówią nie tylko o tym jak wyglądają japońskie puby, ale również jak wygląda japońska kultura picia. Na początek otrzymujecie małą, darmową przystawkę. To mogą być pikle, kawałki ryby lub mięsa, albo sałatka ziemniaczana. Wszystko zależy od pomysłu właścicieli. Dzięki temu, głodny klient otrzymuje coś na ząb, zanim jeszcze złoży zamówienie. Alkohol i inne napoje należy nalewać sobie nawzajem. Jest to wyraz szacunku. Jeśli widzicie, że towarzysz ma pustą szklankę, uzupełniacie ją, a on odwzajemnia się tym samym. Zasady obowiązują również przy zapłacie rachunku, dzieli się go na równe części na wszystkich uczestników. Nie wylicza się kto ile zjadł lub wypił, w końcu chodzi jedynie o to, by miło spędzić razem czas. I w Japonii nigdy nie dajemy napiwków! Wszystkie te zwyczaje są po to, aby każdy dobrze się bawił i by pokazać swoją gościnność.



Pierwsze Izakaya pojawiła się w Japonii pod koniec XVI wieku w mieście Edo, jak wtedy nazywano Tokio. Ludzie przybywali z całej Japonii, by zbudować zamek dla Shoguna. Sprzedawcy sake wystawiali część towarów na zewnątrz swoich sklepów, by klienci mogli tam od razu ukoić pragnienie. Część klientów stała, część siedziała, a oprócz zwykłych ludzi przychodzili też samurajowie. W tamtych czasach, Japonia posiadała wyraźną hierarchię społeczną, ale w Izakaya różne klasy społeczne mogły się ze sobą mieszać i wchodzić w interakcje. Pod koniec XIX wieku w japońskich pubach zaczęły pojawiać się zachodnie alkohole i potrawy. Bezpośrednio po II-giej wojnie światowej Japonia cierpiała na niedobory żywności, ale nawet wtedy, gdy ludzie ledwo mogli przetrwać, Izakaya nie zniknęły. Odbudowywano małe puby, które pojawiały się wszędzie. Ludzie gromadzili się w nich i wzajemnie dzielili tym co mieli, a Izakaya służyły również jako centrum wymiany informacji.

Golden Gai z lotu ptaka, tak wyglądały Izakaye zaraz po wojnie i wciąż zachowały się nieliczne miejsca, gdzie można zobaczyć je na własne oczy
Shinjuku_Golden-gai_-_panoramio.jpg

Photo-Wikipedia


W ostatnich latach pojawiło się wiele nowych rodzajów Izakaya, które służą coraz bardziej różnorodnym preferencjom konsumentów. Niektóre znajdują się na peronach, by pracownicy biurowi mogli cieszyć się jedzeniem i piciem, gdy czekają na pociąg do domu. Są Izakaye tematyczne lub takie gdzie klienci mogą tworzyć swoje własne zespoły, śpiewać i grać hity z lat młodości. Powstają też sieci Izakaya, znajdujące się na piętrach wieżowców, gdzie każda grupa klientów ma swój boks lub nawet cały pokój. Panuje w nich bardziej prywatna atmosfera. Coraz więcej miejsc jest też prowadzonych przez młodych ludzi, którzy poprzez Izakaya prezentują swój charakter i zainteresowania. My trafiliśmy właśnie w takie miejsce....

DEATH MATCH IN HELL

No Fuck'in Cover Charge

No Fuck'in Tax

Free popcorn i Wi-Fi! Yeeeee, Ave Satan!!! 666.. a i alkohole już od 666 yenów... czego chcieć więcej?!...


....no, np. jedzenia. Death Match in Hell to typowy pub. Tak, takie miejsca też się zdarzają. Na próżno szukać tam yakitori, gyoz czy innych pyszności, eh... Wynagradza to klimat. Wystrój jest bardzo oryginalny, w tle leci rockowa muzyka, a na małym telewizorze klasyki horrorów.



Bardzo łatwo można nawiązać kontakt z właścicielem, jeśli nasz ulubiony utwór znajduje się na jego playliście, bardzo chętnie go puści. Nawet 10 razy pod rząd...


To prawda, że po alkoholu łatwiej się rozmawia. Nawet z Japończykiem w garniturze, który z angielskich słówek zna jedynie nazwy zespołów. Co chwilę ktoś wchodzi i wychodzi, jest też dużo obcokrajowców, ludzie z całego świata. Australii, USA, no i z Polski ;) Wszyscy spotykają się w maleńkiej Izakaya, na dosłownie paru metrach kwadratowych. Klimat w japońskiej Izakaya jest wyjątkowy i nie do odnalezienia w żadnym pubie na świecie.

Ej, nie kłamali z tym darmowym popcornem!


Przez 400 lat od pojawienia się pierwszych Izakaya, ewoluowały one wraz z japońskim społeczeństwem. Jedna rzecz pozostała jednak niezmienna. Izakaya to miejsce, w którym od zawsze przekraczało się bariery statusu społecznego i zawodowego oraz nawiązywało relację z innymi, często obcymi ludźmi.

 

Amazing Japan


Zapraszam Was do dołączenia do projektu dotyczącego Japonii – Amazing Japan. Właśnie został uruchomiony i chcemy w nim zgromadzić wszystkich miłośników Japonii i tych, którzy chcieliby dowiedzieć się o niej coś więcej.

Strona: http://AmazingJapan.org/
Telegram Chat: https://t.me/AmazingJapanORG
Facebook: https://www.facebook.com/AmazingJapanORG
Twitter: https://twitter.com/AmazingJapanORG


Posted from Amazing Japan : http://amazingjapan.org/w-golden-gai-w-tokyo-trafilismy-do-piekla-i-bylo-swietnie/

Komentarze

SortujNajlepsze