pl.NETWORK

Castel del Monte, zwany także Koroną Apulii - kosmologia i teologia polityczna cesarza Fryderyka II w kamieniu zaklęta

4 komentarzy

cezarys
50
15 dni temuSteemit6 min czytania
Castel del Monte, nazywany także Koroną Apulii, to jeden z najbardziej tajemniczych zamków średniowiecznej Europy. Wybudowany w połowie XIII wieku na polecenie cesarza Fryderyka II, znajduje się nieopodal miasta Adnria na południu Italii. W 1996 roku zamek ten wpisany został na listę światowego dziedzictwa UNESCO, i chociaż od jego budowy minęło już zgoła 750 lat, to nadal nie jesteśmy w pełni zrozumieć celu w jakim powstał, i co ważniejsze, symboliki jaką się charakteryzuje.


Fot. Autor na tle zamku Castel del Monte, wrzesień 2018r.

Konstrukcja zamku opiera się o kształt ośmiokąta foremnego, posiadającego w sumie osiem ośmiokątnych wież na każdym z rogów. Ściany Castel del Monte mierzą 25 metrów wysokości, a wieże o jeden metr więcej. Dziedziniec ma szerokość 18 metrów, tworząc tym samym trapezowe komnaty przechodnie, umiejscowione na dwóch piętrach, do których można się dostać kręconymi schodami, znajdującymi się w trzech z ośmiu narożnych wież. Kształt w jakim zbudowany jest zamek stanowi ewenement w europejskim średniowieczu, i pomimo, iż historycy spekulują, że inspiracją przy budowie Castel del Monte mogła być kaplica pałacowa Katedry w Akwizgranie, czy też Bazylika św. Witalisa w Rawennie, to jednak wiele wskazuje, iż ośmiokątny kształt Korony Apulii nie został wybrany przez przypadek czy z czysto estetycznych powodów.

Politycznie, Fryderyk II Hohenstauf, uwikłany był w konflikt z papiestwem (kilkukrotnie ekskomunikowany, oraz okrzyknięty przez papieża Grzegorza IX Antychrystem), niemieckimi książętami, a nawet swoim synem Henryk VII. Za swoje zainteresowania orientalistyką oraz nieschematyczne podejście do muzułmanów stawiano mu zarzuty o bluźnierstwo i pogaństwo. Niemniej, Fryderyk II należał do grona władców, wymykających się średniowiecznym konwencjom. Z jednej strony charakteryzował się wszechstronną wiedzą i racjonalnością, z drugiej jednak, zanurzony był w ezoteryce i astrologicznej symbolice. Wszechstronnie uzdolniony, był jednym z najlepiej wykształconych władców średniowiecza; dbał o rozwój matematyki, astronomii, filozofii i nauk przyrodniczych. Pod koniec życia opublikował, będący efektem wieloletnich prac, traktat o sokolnictwie pt. De arte venandi cum avibus. To monumentalne dzieło zawierało nie tylko wiedzę na temat sokolnictwa, które było największą pasją Fryderyka, ale także opisy prawie tysiąca ptaków, czyniąc go tym samym największym dziełem zoologicznym epoki.

Szczególnym zainteresowaniem darzył Fryderyk astronomię i astrologię. Jako Sancti Imperator Romanus uważał się on za więcej niż króla i cesarza, ale mniej niż Boga. Idealnie podkreśla to kształt zamku który – jak uważają niektórzy naukowcy – zaprojektował sam Fryderyk. Ośmiokąt uważany był bowiem za symbol łączący ziemię i niebo (kwadrat i okrąg), stanowiąc element przejściowy pomiędzy tym co doczesne, a tym co niebiańskie. Liczba osiem, towarzyszyła Fryderykowi przez całe życie. Nadawał on jej specjalne znaczenie. Uważano także, że suma cyfr tworzących rok śmierci cesarza (1250), to też nie przypadek.

Tajemnicza symbolika zamku jest jednak znacznie bogatsza. Posiada on kilka cech astrologicznych, które mogą sugerować, iż Castel del Monte mógł pełnić funkcje obserwatorium astronomicznego. Dwa razy w roku, 8 kwietnia oraz 8 października (październik w kalendarzu rzymskim był ósmym miesiącem roku; łac. october znaczy tyle co ‘ósmy miesiąc’), promienie słoneczne, wpadające przez południowo-wschodnie okno i przechodzące dalej przez okno na wewnętrzny dziedziniec, rozświetlają miejsce na przeciwległej ścianie dziedzińca, gdzie znajdowała się kiedyś płaskorzeźba. Niestety nie do końca wiadomo, co bądź kogo ona przedstawiała. Mógł to być wizerunek Fryderyka, Chrystusa, bądź inny symbol, wskazujący na sakralny wymiar władzy cesarskiej. Z kolei w południe równonocy jesiennej, długość cieni zewnętrznych murów odpowiada długości dziedzińca. Cała budowla zorientowana jest w taki sposób, że główne wejście skierowane jest dokładnie w miejsce na horyzoncie, gdzie w wiosenną i jesienną równonoc, wschodzi słońce. Castel del Monte zawiera także elementy dekoracyjne nawiązujące do astronomii i astrologii, na przykład na kolumnach portyku, znajdują dwie rzeźby lwów z łbami skierowanymi w punkt na horyzoncie, gdzie w dniu przesilenia letniego i zimowego, wschodzi słońce. Wewnątrz samego zamku, w pięciu z szesnastu trapezowych komnat, znajdowały się duże kominki, połączone z pięcioma zbiornikami wodnymi, znajdującymi się poniżej wież. Historycy i archeolodzy sugerują, iż łączyć się to może ze słowami z Ewangelii wg św. Łukasza (3:16), w której czytamy: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem” (Fryderyk II, pomimo konfliktu z papiestwem, oraz niejednoznacznej polityki wobec islamu, wsławił się w krzewienie wiary chrześcijańskiej, łącznie z organizacją jednej z wypraw krzyżowych do Jerozolimy (1228-29), która nota bene, była raczej formą misji polityczno-dyplomatycznej, niż interwencją zbrojną). Także elementy dekoracyjne wewnątrz zamku, na przykład na zwornikach sklepień w komnat, składają się z różnorodnej ornamentyki roślinnej, nawiązującej do liczby osiem; osiem liści winogrona, osiem liści słonecznika, osiem liści akantu czy osiem liści figowych. Dodatkowo, na fasadzie, w kilku różnych miejscach, znaleźć można po osiem czterolistnych koniczyn.

Od wielu lat naukowcy głowią się nad rozwikłaniem zagadki jaką jest cel budowy Korony Apulii. Wiadomo nam, że nie istnieją żadne dowody potwierdzające obecność Fryderyka II w zamku. Najprawdopodobniej, w momencie jego śmierci zamek nie był jeszcze w pełni ukończony. Nie wiem nawet, czy jego syn, który szczególnie ukochał apulijską ziemię, a wśród miejscowych całkiem do niedawna z nostalgią mówiono o nim „nasz król”, gościł w zamku (przypuszcza się, że tak, tym bardziej, iż Manfred uwielbiał polowania, a jedna z hipotez dotycząca powstania zamku mówi, iż mógł on być schronieniem na czas łowów). Inne hipotezy mówią, że Castel del Monte mógł być formą świątyni ku czci nauki i wiedzy, której Fryderyk II był szczerze oddany, obserwatorium astronomicznym, czy nawet pałacem odnowy i regeneracji zdrowia na wzór muzułmańskich hammamów.

Niestety w późniejszych czasach zamek wykorzystywany był przez francuskich Andegawenów jako więzienie, a w 1528 roku w czasie francuskiej inwazji na Królestwo Neapolu, został ostrzelany przez artylerię. Od XVII wieku Korona Apulii zaczęła tracić swój blask; pozostawiony i zapomniany zamek, został w znacznej mierze splądrowany. Bezpowrotnie zniknęło wyposażenie, a także marmurowe ściany i inne elementy dekoracyjne. W samym zamku schronienie znalazły zwierzęta pastewne a także zbójeckie bandy kryminalistów. Dopiero okres Risorgimento przywrócił zamkowi należyty szacunek. W 1876 roku został on zakupiony przez włoski rząd, a trzy lata później rozpoczęto w nim prace remontowo-konserwacyjne. Dziś, Castel del Monte, razem z apulijskim miasteczkiem Alberobello oraz Sanktuarium św. Michała Archanioła na Górze Gargano, jest jednym z trzech obiektów znajdujących się na liście światowego dziedzictwa UNESCO w Apulii. Obecnie co roku odwiedzany jest przez około ćwierć miliona turystów.

Wspaniały widok zamku hipnotyzuje ludzkie oko już z wielu kilometrów. Wzniesiona na wzgórzu monumentalna budowla, przypominająca kształtem cesarską koronę Fryderyka II zdobi piękną apulijską ziemie. Nie bez powodu więc Castel del Monte nosi zaszczytne miano Korony Apulii. To jeden z najbardziej fascynujących i najpiękniejszych zamków w jakim kiedykolwiek byłem.

@cezarys
Fot. zbiór własny


Artykuł zgłaszam do konkursu #tematygodnia. Temat numer 1: Poczta Watykańska (przykładowe luźne nawiązania: poczta, Włochy, Jan Paweł II, filatelistyka, pielgrzymi.).

Komentarze

SortujNajlepsze